Historia efektywnej nauki

Początki

Wiele lat temu, jeden zdolny matematyk czy fizyk mógł z powodzeniem zajmować się wieloma dziedzinami i w każdej poruszać się w miarę sprawnie, a ekonomista był jednocześnie wziętym bankierem i dobrymi analitykiem. Przykładem mogą być: Mikołaj Kopernik - wybitny astronom, matematyk, lekarz, prawnik, tłumacz poezji włoskiej i ekonomista; Leonardo da Vinci – włoski malarz, architekt, filozof, muzyk, poeta, odkrywca, matematyk, mechanik, anatom, geolog; Arystoteles – starożytny astronom, fizyk, biolog i filozof;

Już w starożytnej Grecji, w okresie rozkwitu kultury helleńskiej niektórzy Grecy, nie mając pojęcia o działaniu ludzkiego mózgu, na specjalnych przedstawieniach zadziwiali publiczność swoimi niesamowitymi zdolnościami zapamiętywania. Samo słowo „mnemotechnika” pochodzi od imienia greckiej bogini pamięci – Mnemozyny. Niektórzy współcześni znawcy tematu ryzykują stwierdzenie, że twórcami idei szybkiego zapamiętywania byli właśnie mieszkańcy Hellady! Niemniej znane są przypadki fenomenalnej wręcz pamięci wśród Rzymian. Lucjusz Scypion pamiętał nazwiska wszystkich mieszkańców Rzymu, Cyrus potrafił wywołać każdego żołnierza swojej armii po imieniu, a Senece wystarczyło raz usłyszeć dwa tysiące słów, aby je zapamiętać i dokładnie powtórzyć. Musieli oni, więc znać techniki, które zwiększały efektywność pamięci!!!

Postęp cywilizacyjny, który dokonał się w XX wieku, spowodował rozwój wielu starych i zainicjował wiele nowych dziedzin naukowych. Wymusiło to na fachowcach ścisłą specjalizację w wybranych dziedzinach. Dziś mówi się, że „ktoś, kto zna się na wszystkim tak naprawdę nie zna się na niczym”, a bez specjalizacji nie ma co marzyć o dobrej pracy. Co więcej, nawet ograniczenie się do działania w jednej konkretnej dziedzinie wymaga zapoznania się z olbrzymimi ilościami materiału: przeczytania tysięcy stron zarówno książek jak i czasopism fachowych, nieustannego szkolenia się, bywania na konferencjach i wykładach.

Początków historii szybkiej i efektywnej nauki można doszukać się w wydarzeniach II wojny światowej. Już wtedy zapoczątkowano badania nad możliwością usprawnienia i przyspieszenia tempa przyswajania wiadomości. Zaczęło się od odkrycia, że ludzkie oczy potrafią postrzegać z nieprawdopodobną prędkością. W czasie II wojny światowej taktycy odkryli, że w trakcie lotu wielu pilotów nie jest w stanie odróżnić od siebie widziane z daleka samoloty. Dowódcy zdali sobie sprawę, że właśnie z tego powodu, często podczas walk w powietrzu dochodzi do pomyłek, co skutkuje wieloma niepotrzebnymi ofiarami. Skonstruowano przyrząd o nazwie tachistoskop, wyświetlający na dużym ekranie przez moment obrazy, w różnych odstępach czasu i przeprowadzono eksperyment: Pilotom wyświetlano obrazy wrogich i sojuszniczych samolotów. Z czasem wyświetlano je coraz mniejsze skracając jednocześnie czas ich wyświetlania, zmieniając jednocześnie kąt oglądania obiektu. Zaobserwowano, że bardzo szybko piloci zaczęli nie dość, że bezbłędnie rozróżniać zauważone samoloty, to robili to z zadziwiająco dużych odległości! Odkryto, iż dzięki treningowi przeciętna osoba była w stanie odróżnić samoloty niewiele większe na obrazie od plamki, gdy rzutowano je na ekran zaledwie przez jedną pięćsetną sekundy (źródło: Podręcznik szybkiego czytania – Tony Buzan).

Jakie nasuwają się wnioski? A takie, że można tak trenować wzrok, by więcej informacji pochłaniał w krótszym czasie.

Rozwój

Szybko okazało się, że to odkrycie można zastosować do zwiększenia tempa czytania, gdy zamiast obrazów będą wyświetlane początkowo pojedyncze litery, a później całe wyrazy. Zaangażowano grupę ochotników, przeprowadzono badania i opublikowano wyniki. Okazało się, że prędkość czytania u całej, niemalże, grupy testowanych osób zwiększyła się z 200 do 400 słów na minutę. A więc podwojenie tempa w kilka tygodni!

Poprawa zdolności czytania zaobserwowana po kursach z użyciem tachistoskopu miała w rzeczywistości niewiele wspólnego z treningiem, lecz spowodowana była raczej wzrostem motywacji uczestników w ciągu kilku tygodni, który sprawił, iż byli oni w stanie osiągnąć najwyższą wartość swojego normalnego zakresu. Niemniej tachistoskop to kamień milowy na drodze do obecnych osiągnięć na gruncie szybkiego czytania i efektywnej nauki.

Wraz z rozwojem szybkiego czytania wielu uczonych rozwijało mnemotechniki – techniki służące szybszemu i sprawniejszemu zapamiętywaniu informacji. Niezwykle istotny dla prowadzonych badań w tym kierunku był dokonujący się postęp w anatomii, szczególnie odkrycia dotyczące budowy ludzkiego mózgu. Na początku XX wieku badacze dowiedli że nasze ośrodki pamięciowe umieszczone są w korze mózgowej. Choć nie wiadomo było gdzie konkretnie leżą obszary odpowiedzialne za zapamiętywanie, a o działaniu mechanizmu wiedziano jeszcze mniej to wyniki te zainspirowały wielu naukowców do tworzenia teorii działania ludzkiej pamięci.

Dzięki odkryciom doktora Widera Penfielda, świat dowiedział się, że pobudzanie impulsami elektrycznymi kory mózgowej człowieka może przywrócić dawno zapomniane przeżycia, nawet te z okresu niemowlęcego.

Ważnym z anatomicznego punktu widzenia, osiągnięciem jakiego dokonano w badaniach ludzkiego mózgu (i pamięci) było odkrycie prof. Rogera Sperry’ego, który odkrył, że mózg każdego człowieka składa się z dwóch części, działających na wyższych poziomach fizjologicznych, z których każda charakteryzuje się innymi funkcjami mentalnymi.

W latach 80-tych badania Sperry’ego kontynuował prof. Eran Zaidel, który wykazał, że zakres funkcji kory mózgowej jest znacznie szerszy, niż uważano poprzednio i udowodnił, że obie półkule, niezależnie od siebie mogą przejmować funkcje całego mózgu. Te możliwości drzemią w każdej z nich. Trzeba je tylko obudzić. To, czym zajmuje się cała kora mózgowa możemy dzisiaj przyporządkowywać lewej i prawej półkuli mózgu w następujący sposób: lewa półkula przetwarza nowe informacje na poziomie logiki, słów, zbiorów, liczb, kolejności, liniowości, analizy, a prawa półkula posługuje się rytmem, wyobraźnią, snem na jawie, barwą, wymiarami, relacjami przestrzennymi, obszarem całości i syntezą.

Naukowcy wykazali, że im częściej obie półkule mózgowe pracują jednocześnie, tym bardziej każda z nich korzysta na tej współpracy. Na przykład studiując muzykę lepiej poradzisz sobie z matematyką - i odwrotnie. Z kolei jeśli uczysz się tańczyć, lepiej pójdzie ci nauka języków, a ucząc się języków będziesz miał większą kontrolę nad ruchami ciała. Jesteś dobry w matematyce, więc zapewne lepiej odtwarzasz stosunki przestrzenne i na odwrót, itd. I, co jest pewne, im bardziej wykorzystujesz wszystkie te możliwości, tym bardziej chłonna staje się twoja pamięć, i tym przyjemniejszy i łatwiejszy staje się sam proces zapamiętywania.

Współczesność

W dzisiejszych czasach umiejętność szybkiego czytania jest nie tylko modą, ale staje się wręcz koniecznością. Ze słowem pisanym mamy kontakt codziennie - poprzez internet, prasę, książki. Nic dziwnego - wzrok człowieka jest bardzo ważnym zmysłem, pośredniczącym w odbiorze informacji ze świata.

W XX wieku prace i badania dotyczące efektywniejszego zapamiętywania nabrały rozpędu. Jednym z największych światowych autorytetów z dziedziny mózgu i technik uczenia się jest Tony Buzan. Stworzył Memoriadę (mistrzostw świata w zapamiętywaniu), Światowe Mistrzostwa w Szybkim Czytaniu i współtworzył Olimpiady Gier Umysłowych. Przez wiele lat redagował "International Journal of MENSA" - periodyk międzynarodowego stowarzyszenia osób o najwyższym ilorazie inteligencji. Napisał ponad 82 książki, jest twórcą koncepcji map myśli, i umiejętności posługiwania się umysłem (Mental Literacy). Buzan sporą część swojej pracy poświęca osobom mającym problemy w uczeniu się. Opracowane przez niego i innych badaczy metody pozwalają na ogromny wzrost wydajności uczenia się i zapamiętywania.

Również w Polsce (co roku, zazwyczaj w kwietniu) odbywają się w Warszawie Otwarte Mistrzostwa Polski w Zapamiętywaniu. Mistrzostwa mają charakter Wieloboju Pamięciowego. Mentorem Mistrzostw jest polski autorytet w tej dziedzinie - Marek Szurawski. Szurawski jest trenerem pamięci, autorem wielu książek o technikach pamięciowych oraz nauczycielem rekordzisty świata w zapamiętywaniu - Jędrzeja Cytawy (czterokrotnie znalazł się w Księdze Guinessa). W eliminacjach, bierze udział około 200 uczestników podzielonych na 4 kategorie wiekowe (od szkoły podstawowej po liceum). W finałach wyłoniona czterdziestka najlepszych walczy o tytuł Mistrza Polski w Zapamiętywaniu. Wszyscy zawodnicy zmierzą się ze sobą w 7 konkurencjach m.in. zapamiętywanie wyników rzutów kostką, sygnałów dźwiękowych, wyrazów obcojęzycznych, dat i wydarzeń oraz liczb wielocyfrowych.

Z kolei dla promowania umiejętności szybkiego czytania, od 2001 roku, jesienią, w równocześnie w 14 miastach Polski organizowane są Mistrzostwa Polski w Szybkim Czytaniu.

Aby wziąć udział w wydarzeniu należy mieć ukończone 15 lat. Uczestnicy Mistrzostw dostają teksty, które umożliwią ocenę czytania wg dwóch kryteriów: ilości przeczytanych słów w czasie jednej minuty oraz tzw. współczynnika rozumienia, obliczanego na podstawie pytań dotyczących przeczytanego tekstu.

Jedna z rekordzistek czytania, Katarzyna Sobolewska (uczennica I LO w Bolesławcu) w trakcie testu szybkiego czytania osiągnęła prędkość 35483 słów na minutę, ze zrozumieniem tekstu na poziomie 95, 2% (dane z 2007), w III klasie LO osiągnęła oszołamiający wynik ponad 78000 słów na minutę, przy poziomie zrozumienia ponad 95% (dane z 2009).

Mistrzostwa stanowią nie tylko świetną okazję do zabawy, ale również do podszkolenia swoich umiejętności. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby czytać szybciej i to kilka a nawet kilkanaście razy.

Już w starożytnej Grecji, nie mając pojęcia o działaniu ludzkiego mózgu, na specjalnych przedstawieniach, niektórzy Grecy zadziwiali publiczność swoimi niesamowitymi zdolnościami zapamiętywania. Samo słowo „mnemotechnika” pochodzi od imienia greckiej bogini pamięci – Mnemozyny.

W czasie II wojny światowej taktycy odkryli, że ludzkie oczy potrafią postrzegać z nieprawdopodobną prędkością.